wtorek, 14 lutego 2012

Jakoś tak ...

Szymborska Wisława

"Nic dwa razy"

"Nic dwa razy sie nie zdarza
I nie zdarzy. Z tej przyczyny
Zrodziliśmy sie bez wprawy
I pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
Najtępszymi w szkole świata,
Nie będziemy repetować
Żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień sie nie powtórzy,
Nie ma dwóch podobnych nocy,
Dwóch tych samych pocałunków,
Dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
Ktoś wymówił przy mnie głośno,
Tak mi było, jakby róża
Przez otwarte wpadła okno.

Dziś, kiedy jesteśmy razem,
Odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty sie, zła godzino,
Z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś- a więc musisz minąć.
Miniesz- a więc to jest piękne.

Uśmiechnięci, wpółobjęci,
Spróbujemy szukać zgody,
Choć różnimy sie od siebie,
Jak dwie krople czystej wody."


Jakoś tak... dotknęłam starych listów. I rzeczywiście nic dwa razy... są wspomnienia ale świat jest inny. Mimo, że dla mnie to jakaś pomyłka - bo przecież ja się nie zmieniam :) wciąż jestem małym dzieckiem, lub przynjamniej tą młodą dziewczyną. Jakoś w okół wszystko zmieniło się. Nawet stare "kawałki" jakoś już tak serca nie poruszają... inna rzeczywistość. Inna kropla już spada na ziemię. Niby ci sami a jednak inni. Miłości na nowo muszę się uczyć co dzień bo ta stara jakaś inna. M. jakiś zmieniony więc nie mogę kochać go tą samą miłością co kilka lat temu. A jak zapomnę kochać inaczej i wpomnieniami biegnę do tego co było, wszystko usycha. Trzeba kropli dolewać... tych innych i nowych
Stare listy już nie poruszają serca... a nawet nie pamiętam o niektórych osobach i absolutnie nie mogę sobie przypomnieć kto to był. Choroba pamięci czy wyrzucamy z pamięci tych, którzy nie zaistnieli? Nie pamiętam zupełnie kto to był J. B z B? Totalna amnezja :)


Może i dobrze, że pamięć zawodna. Po to też jest blog... czy pamietnik. Aby ocalić od zapomnienia :)



2 komentarze:

  1. ależ to pięknie Aguś napisałaś. I prawdziwie. Nieustannie się zmieniamy, wszystko wokół nas też i ludzie i przedmioty i uczucia. A największej czujnosci serca potrzeba w rodzinie, by ta nasza miłość zmieniała się a nie gasła jednak. też mam plik listów miłosnych od mojego M.:)Walentynki!!! Rut

    OdpowiedzUsuń

Wakacje czyli wolny czas?

Po pierwsze skończyliśmy rok szkolny jelitówką (Staś) i zaczęliśmy wakacje jelitówką (Antoś) Potem wyjazd Jasia na Oazę Dzieci Bożych, kilk...