niedziela, 12 kwietnia 2015

Normlane życie

Ten świat wciąż trwa

Tak mi śpiewa Antonina K. Słucham bez hałasu, marudzenia, że smętne piosenki. Słucham sama bo M zabrał dzieci na naszą działkę. Wszystkie dzieci!! szok...
Ja odpoczywam, wzięłam tabletki na ból głowy, zjadłam truskawki z cukrem i piję herbatę.
Czas zmyka szybko...

Dzisiaj w parafii obchodziliśmy uroczytą Eucharystię z okazji 100 lecia parafii. Pięknie. Uroczyście, wspólnoty zaangażowane, wszyscy mili i uśmiechnięciu. Niektórzy lepiej ubrani niż na Triduum - cóż Marcysia zauważyła  - bo chcą ładnie wyglądac w TV. Ano tak... telewizja była :) Parafia poszła na cały świat... :)

A przed świętami mieliśmy intensywny czas. Przygotowania, trochę gotowania, trochę sprzątania... jak zwykle. Dodatkowo starszaki chore. Takie zwyczajne normalne życie.

Przy okazji znów pochałaniałam audiobooka. Dzięki uprzejmości www.audioteka.pl - tym razem słuchałam Małgorztay Kalicińskiej - Dom nad Rozlewiskiem



Znana mi książka. Znany film... ale dobrze się słucha. Bardzo dobrze. Życie nie jest biało czarne. Wybory naprawdę czasem są trudne a ludzie utrudniają nam wybieranie dobra. Lub przynajmniej rozeznawanie...

Dobra książka. Polecam...
Sama mam chrapkę na Lilkę jeszcze...

Mam trudności z czytaniem. Więc audiobooki dla mnie to naprawde wybawienie. Już nawet nie chodzi o czas a raczej brak czasu. Muszę iść do okulisty. I to bardzo szybko i bardzo pilnie...
Wzrok jakoś się pogorszył i bardzo mi to przeszkadza. I to następna sprawa, która przypomina mi o przemijaniu.
Dzieci, które dorastają. Zmieniają się. Znajomi, których nie poznaję a oni się zamieniają nieprawdopodobnie w swoich rodziców.
A przecież niedawno ... tak  niedawno biegalismy po lesie i nie obchodziło nas co mówią dorośli.
A teraz? Dzisiaj patrzyłam na znajome, które jakoś tak szybko zmieniły się. Ale przecież i ja się zmieniam. Nie jestem już taka jak 10 lat temu kiedy wychodziałam za mąż. Nie jestem taka nawet jak 2 lata temu kiedy rodziłam Najmłodszego...

Ech ten upływ czasu. Zmieniamy się. Szkoda mi tego. Bardzo ...

czwartek, 9 kwietnia 2015

Taki Dzień

Pozwolę sobie umieścić zdjęcia... nie moje - niestety :( a piękne bardzo. Jeden Pan z Parafii był taki miły i sfotografował także nasze dzieci. Pięknie... Niektóre z tych zdjęć... perełki :)
Zdjęcia by MICHAŁ CHOJNOWSKI







niedziela, 5 kwietnia 2015

Od Paschy do Paschy



Dzieci nas ketchizują ... nieustannie.
Wróciliśmy dzisiaj z Paschy. Kolejnej już w naszym życiu i co usłyszałam kiedy wróciliśmy do domu, mega zmęczeni, ja podtruta jakąś potrawą agapowaą, dzieci zmęczona do granic... usłyszałam od własnych dzieci. Jaka to szkoda, że ju ż Pascha się skończyła. I za ile dni będzie następna...
O Paschy do Paschy ... takie starochrześcijańskie przypomnienia dla nas - Rodziców.

Po co w ogóle w tym uczestniczymy? Co roku się zastanawiamy i co roku powtarzamy sobie aby PAMIETAĆ. Aby w chwilach zwatpienia powtarzać - Bóg nie umarł. Żyje ... wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.
To poszczenie, Wielki Post, umartwianie, nocne czuwanie to po to aby doświadczyć i przypomniec sobie co w życiu najważniejsze. Że Chrystus zmartwychwstał. Że to co doświadczamy - nasze trudy, cierpienia, śmierci, ciemności to nie ostateczność. Że jest nadzieja.
I dlatego, żyjemy od Paschy do Paschy. Aby niestannie powtarzać sobie tę tajemnicę, tajemnice Naszej Wiary.
Aby przypominac sobie jakich wielkich dzieł Bóg w nas dokonał. Że bylismy świadkami wielkich cudów jakimi nas Bóg obdarzył.
Abyśmy tego nie zapominali...
I po to Pascha. Aby pamiętać i aby spotkac przechodzącego Jezusa. W Słowie, w Liturgii i w drugim człowieku.
I byc może następna Paschę będziemy obchodzić już razem z Panem...

Życzę Wam czytającym aby cud Przejscia Pana towarzyszył Wam cały rok. Abyśmy się nie dali oszukac Smutkowi i rozpaczu.

Niespodzianka przedświąteczna

Zostaliśmy laureatami Konkursu na Szopkę Rodzinną :) 2 miejsce w konkursie wojewódzkim. Jako motywator bardzo przydało się naszym dzieciom...