sobota, 17 marca 2012

A tak sobie usiadłam

i siedzę... herbata dopita. Staś coś się chyba budzi (GPS zadziałał!) a ja jakaś jestem totalnie siedząco - nudząca. Dzieci poszyły z M. na rowery. Potem szybko zrobić trzeba chleb na Eucharystię i na 19.00 może się wyrobimy. Oby!
A ja siedzę i nic. Zjdałabym coś słodkiego ale nawet tyłka (mówiąc bardzo nieprzyzwoicie) nie chce mi się ruszyć. I zastanawiam się gdzie w tym kieracie jest takie małe pokrętło (jak w zegarku) aby zatrzymać albo cofnoąć czas. O! przynajmniej aby ciut wolniej leciał.
Bo jak to słyszałam wczoraj w trójce. Co ledwo wstanę a to już poniedziałek.
A ja... ledwo usiądę a tu znów sobota. Matko....!
Dom lśni :) no... o ile może coś lśnić przy trójce brudasów. W każdym bądź razie jak nawet żyrandol umyłam to znaczy, że jest nieźle. Gdybym miała tyle zaparcia i pokój dzieci odgruzowała?
Olśniło mnie wczoraj. Wypełniłam pity. Zwrotu sporo i zadowolenie mną targa ale M. już zagospodarował kasę. No ok. Choć mi by się przydał nowy piecyk do kuchni, mikser oraz robot (takie cóś co robi surówki i trze ziemniaki :). No i regały na książki i remont pokoju dziecięcego. Hm... nie da się. A na zimę trza odłożyć.
Ale olśniło mnie! Przecież zwrot vat nam też przysługuje za remont łazienki. Ha! Trochę roboty z tym ale... ale... wiele nie będzie ale może na waciki? :) Toż kurka z 4 tys poszły na materiały ....
No...
I tak sobie gdybam, myślę i siedzę. Czas popędził znów całą wieczność, zmarch mi przybyło, coś czwartego dzidzia nie widać... smutek. A bociany juz przyelciały. I jak tu wierzyć przepowiedniom ludowym?

Ale pozytyw jest. Choć wspólna Eucharystia. Zawsze to dla nas (młodziaków na Drodze) dodatkowy kop.
No.... to sobie popisałam.
Z tekstowych perełek nic mi się nie przypomina. Pyskują tylko na potęgę. Kłócą się i marudzą. Janko coś zmęczony bardzo zasypia nam często. Oby to tylko zmęczenie. Bo dwa lata temu tak zapelenie płuc miał. No cóż.
Jak tak dalej posiedzę to zasnę.
O!!! Ale jeszcze! Staś spał dziś CAŁĄ NOC!!! do 5.00!!! podjadł i spał dalej :) Miód na me serce.

1 komentarz:

  1. Powiem wiecej...co rano wstanę a to już Nowy rok...o zmarszczkach nie wspomnę:)). mam więcej.

    OdpowiedzUsuń

Chwila niepewności i ciąg dalszy nastąpi

Remont całkowicie nadal nie skończony ale chłopcy ŚPIĄ już w swoim pokoju (choć na starym łóżku) MALOWANIE DRZWI SYNKU KTO DOTY...