niedziela, 8 stycznia 2012

Występ Naszej Gwiazdeczki :D

Udało się! Marcysia pokonała strach (nieco z moim krętactwem) i wyszła na scenę a my ukryci w ciemnościach widowni patrzyliśmy na występy naszej Pierworodnej :))))


1 komentarz:

  1. BRAWO! Brawo po tysiąckroć dla Waszej kochanek Marcysi :) oj aż łezka kręci się w oku :)

    OdpowiedzUsuń

Chwila niepewności i ciąg dalszy nastąpi

Remont całkowicie nadal nie skończony ale chłopcy ŚPIĄ już w swoim pokoju (choć na starym łóżku) MALOWANIE DRZWI SYNKU KTO DOTY...