niedziela, 23 września 2012

Jesień?

Nadeszła chyba i jakoś nas ochłodziała. Zimno się zrobiło, katary nastały, gorączki u Marcysi i Stasia. Normlanie byle jakość. Marcysia po jednym dniu jest dużo lepsza więc nawet chyba pójdzie do szkoły. Stasio jakos trudniej wychodzi z infekcji. Ale dopiero jeden dzien gorączka więc nie powinnam psioczyć.
M. dziś na giełdzie SZUKA auta dla siebie do pracy. No normalnie cholera mnie wzięła bo marudził, że już nic nie może sobie dla siebie kupić. No to mu na to zaserwowałam aby MI pokazał COŚ co sobie kupiłam w ostatnim czasie za prawie 3 tys zł. (w domyśle ROWER). Uciszył się i zjechał z 3 -4 tys za auto do pracy na 1,5 tys ale OBAWIAM się, że i tak dopnie swego. No normlanie jakiś smutek mnie bierze. Jescze może będzie moja wina, że mu auto zabieram bo muszę nasze dzieci do szkoły i Klubu zawozić.
A co ja bym chciała? No właśnie NIC dla siebie - może to źle?
- regały sztuk 3 na książki - do dzieci i do naszego pokoju. 
- półki na kompaklty bo nam Staś i dzieci doszczętnie poniszczą (czekam na to trzy lata)
- podłączoną zmywarkę, nowy zlew i szafki do kuchni - jak już nie wszystkie to choć blat porządny i szafkę do zmywarki.
- szafę na ciuchy - marzenie ściętej głopwy bo ponoć za dużo ciuchów mamy a nie za mało szaf. No super
- półkę w przedpokoju. Rok obietnic.
I chyba już nic. Nawet dla siebie nic mi nie przychodzi.... no może mikser fajny i nowy piecyk bo ten ma 16 lat. Może kupię za macierzyński??? :) o to jest dobry pomysł.
AHA!!! No przecież chcę wózek :) No jakżebym zapomniała, że mam tak wielką swoją potrzebę :)

2 komentarze:

  1. No a od kiedy szafa, piecyk czy wózek to prezenty dla matki? Co weźmiesz sobie to i się powozisz czy zasiądziesz w regale? Mężuś dobry człowiek, ale czasami powinien pomyśleć też o Tobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahaah a ja jak zwykle się uśmiałam.. przepraszam kochana, ale tyle w Tobie humoru w tym wszystkim, że po prostu nie trudno się nie uśmiechnąć. Choć oczywiście wcale nie jest śmieszne, że potrzeby masz zupełnie nie egoistyczne tylko zawsze skierowane na dobro WSZYSTKICH a nigdy własne! Pacnij w łeb czasem tego męża może się ocknie :)

    PS: Mój Fabio też choć na ogół kochany tak jak Twój chłop, to czasami witki opadają i bez wyłożenia kawy na ławę się nie da! No NIE DA SIĘ :)

    OdpowiedzUsuń

Wakacje czyli wolny czas?

Po pierwsze skończyliśmy rok szkolny jelitówką (Staś) i zaczęliśmy wakacje jelitówką (Antoś) Potem wyjazd Jasia na Oazę Dzieci Bożych, kilk...