poniedziałek, 20 stycznia 2014

Książki

przybyły do mnie dzisiaj :) drogą pocztową a jedną odebrałam osobiście. I uśmiecham się na ich widok - nie rozumie tego mój M i to mój ból egzystencjalny - no cóż - jakoś różnić się musimy. Ja mu czytam fragmenty - hm... choć są niektóre książki, które go wciągją. Nieliczne ale...

Które z dzieci odziedziczy alergię na słowo drukowane po M a które będzie chorować na tak zwaną chorobę - nieuleczalny apetyt na książkę??? Nie wiem... :)
Kupiłam dzisiaj Dom Pełen kosmitów - Justyny Walczak i pochłaniam tę prawdziwą książkę o wielodzietności nie pomna na okryzki wokół mnie. Kiwam głową ze zrozumieniem, śmieję się do łez i wzruszam. Książka miód - choć autorka ma ponad dwa razy więcej dzieci ode mnie ale ... JAK JA JĄ ROZUMIEM :)
CUD - książka miód malina - lekarstwo na wszystko



A od kochanej Hani  czeka stosik :) nie do spalenia ale do pochłonięcia - Grzegorczyk.... nawet mój nieczytaty M leko się zainteresował. No proszę :)

A co u nas?
Przeżylismy wczoraj najazd gości - umiarkowany najazd. Roczek Antka zaliczony. Tort wyszedł obłędny i się nim zaraz pochwalę. Jedzenie też niczego sobie - a co mi tam. Jak zwykle te same osoby troche zgrzytów wniosły no ale co tu wymagać wiele od rodziny?
Mamy to za sobą. Dzieci zadowolone a jak chcę miło spędzić czas to przecież mam KOGO zparaszać :)
Za to po imprezie bardzo miło mnie zaskoczyły moje dzieci.
Nie dość, że pomogły PRZY przygotowaniach - między innymi Jaś pokroił brzoskwinie (!), Marcysia pokroiła ogórka (!) - nakryli do stołu!!! a PO imprezie - POMOGLI mi sprzątnąć. Nie kryguję się teraz - sprzątneli naczynia ze stołu, Marcysia załadowała zmywarkę, złożyli przy małej pomocy stół... No ... kurcze i nie ja je prosiłam - SAME zaproponowały :) D U M A mnie rozpiera :)

Dzisiaj mimo ferii wczesna pobudka - rano basen i ferie uważamy za rozpoczęte ... A przed nami mnóstwo planów :)



3 komentarze:

  1. Hihi nie ma jak promować Walczaków ^^
    My z Krzyśkiem uwielbiamy czytać i niemalże wyrywamy sobie książki (w dodatku jeśli chodzi o książki mamy ten sam gust...) - ciekawe, czy nasze dzieci też połkną bakcyla i się będą zaczytywać.
    Torcik piękny! I pewnie smaczny, kurcze już się zastanawiam,co na urodzinki Rafałka wyszykować...
    A pomoc w kuchni - bezcenna ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. sto lat dla Antosia :))
    tort wygląda cuuuudnie i książkę muszę przeczytać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i serdeczności imieninowe dla Ciebie!:)

      Usuń

PRZYSZŁA KRYSKA NA MATYSKA

Jestem przeziębiona. Ból gardła, katar, kaszel, ból głowy. No tak ewidentnie. Powiem szczerze dawno mocno tak mnie nie wzięło. I jeśli zaraż...