piątek, 17 października 2014

Piatek ... lekarski

Byliśmy dzisiaj na zaległym szczepieniu u Antka. Baaaardzo zaległym. Plus bilans sześciolatka. Oberwało mi się, że nie podaję witaminy D3. No cóż - nasz doktor nie zalecał więc co mam podawać i to latem kiedy dzieci non stop na słońcu. A swoją drogą nawet nie zapytała czy karmię mm czy piersią. A powinna bo w mm są już witaminy ... Ale co tam - pewnie od razu pomyślała, że to nie możliwe aby karmić piersią. Czasu nie miałam na gadkę. Musiałam odhaczyć tę wizytę. Z resztą poczekamy chyba aż nasz wróci po specjalizacji. W listopadzie.
Poza tym... smarki mają dzieciaki. Dzisiaj tylko Marcysia poszła do szoły i już odczułam ulgę w odwożeniu. Jakiegoś stresu nie mam wtedy. A tak na ósmą wszystkich zrywać.
Ach... Babcia to była jednak niezastąpiona :) I zupkę od czasu do czasu ugotowała (mleczną) i Antka nakarmiła. Przy okazji słodyczami czego konsekwencje właśnie mamy ale ... Babcia to Babcia.

Za tydzień jedziemy na konwiwencję. Trochę odpocznę bo po pierwsze primo bierzemy Opiekunkę do Antocha a po drugie primo - będziemy mieć dobrą opiekę nad dziećmi w domu.

Ale jednak sama logistyka - napisać upoważnienia do odbioru dzieci, powiadomić panie w szkole, zakupy, pranie i te inne - wyczerpują mnie chyba mentalnie. :)
Powoli jednak dorastam do odstawki netu. Zaczyna mnie to męczyć a nic mądrego się nie dowiaduję. Książek nie czytam. Ogólnie zobaczyłam, że jak nie zaglądam w Denerwujące Mnie Kąty (pewne forum) to i zdrowsza jestem psychicznie i czasu mam więcej... Tak więc decyzja podjęta i nawet wdrożona i lepsze samopoczucie. Nawet chata bardziej ogarnieta. Swoją drogą forum tak mnie dobija (oczywiście niektóre osoby) że zastanawiam się czy to naprawdę ze mną coś nie halo. Stąd ta decyzja. Jeden wielki rzyg na niektóre osoby.

A co poza tym?
Marcelina bierze udział w Wielkim Maratonie Czytelniczym. Dla nas to przygoda bo poznajemy nowe książki ale też i dla niej pewne wyzwanie. Poznaliśmy już "Piaskowego Wilka". Teraz czytamy "Bułeczkę"...

2 komentarze:

  1. My na konw jedziemy za tydzień, ale bierzemy całą trójkę, żeby jeszcze z nimi pobyć, bo potem od pon katechezy - czyli brak czasu przez 2 miesiące...
    Też odstawiam netowe rewelacje, co najwyżej szukam rekolekcji na youtube i na GN zaglądam... Bo tak poza tym to nerwów szkoda.
    Dobrej konw :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciesze się, że nie tylko ja tak mam z forum, od razu mi lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń

Wakacje czyli wolny czas?

Po pierwsze skończyliśmy rok szkolny jelitówką (Staś) i zaczęliśmy wakacje jelitówką (Antoś) Potem wyjazd Jasia na Oazę Dzieci Bożych, kilk...