sobota, 31 grudnia 2011

Końców końce Początków początki

No, żeby od Męża usłyszeć, że w nocy marnuję czas i nie piszę pracy... nożesz kurka. Koniec roku ładnie zakończony, Co prawda już i róża i przeprosiny przyjęte ale był to jeden z tych ostrych dni. Ble.... Żegnam się z moim starym blogiem - zaczynam Nowy Rok i Nowy Blog.
Czego sobie życzę? Sama nie wiem... Po dzisiejszym dniu - nie mam ochoty na nic cudownego. Świętego spokoju mi trzeba ale jak się ma Męża i dzieci to świętego spokoju deficyt na długi czas.
Więc co ja sobie życzę na koniec i na początek zarazem - gorącej kawy w spokoju wypitek choć raz na jakiś czas i książki dobrej przeczytanej jednym tchem (ostatnio znjaomy nasz z pewną odrazą pytał się mnie CZY ja jednak coś czytam...). Zdrowia nam wszystkim i dobrego humoru. No i aby na pytania Pana Boga można było odpowiedzieć prosto - tak... po prostu tak ...

Stary Rok 2011 - żegaj druhu...
Nowy Roku 2012 - nie bądź kiepski :))) podaj grabę koleżko :)

1 komentarz:

  1. Witaj Aguś w Nowej Miejscu :-)
    Oczywiście, że dołączam się do Twoich życzeń na Nowy Rok - kawusię w spokoju popijaj, książki czytaj, notki pisz i Wolę Bożą wypełniaj!

    OdpowiedzUsuń

Chwila niepewności i ciąg dalszy nastąpi

Remont całkowicie nadal nie skończony ale chłopcy ŚPIĄ już w swoim pokoju (choć na starym łóżku) MALOWANIE DRZWI SYNKU KTO DOTY...