wtorek, 5 kwietnia 2016

Gorące tematy


Ostatnio w mediach wiele się dzieje.

Śmierć księdza Jana Kaczkowskiego...
Światowe Dni Młodzieży...
List biskupów o ochronie życia...

Projekt ustawy o bezwględnej ochronie życia...


I w sumie tak jak nie zawieram stanowczo głosu to teraz sama nie wiem co zrobić :(
Dziwi mnie język naszych posłów - w sumie nawet może nie dziwi ale wiem, że TAKIM językiem nie dojdziemy do żadnego consensusu.
Każdy mówi co innego. Mówimy językiem nienawiści, bez konkretów, bez logicznego argumentowania...
Mam wrażenie, że ludzie, który wypowiadają się na tak ważne tematy, nie ukończyli żadnych studiów, że prowadzenie dialogu, właściwa argumentacja jest nam po prostu obca.

Wybitną wypowiedź ks. Jana między innymi w tak ważnych sprawach jak ochrona życia, przytaczam na początku postu. 
Ale też mam wrażenie, że jesteśmy swoistą wieżą Babel - mamy pomieszane języki. Mówimy ale nie jesteśmy rozumiani, słuchamy ale nie słyszymy.

Życie jest darem... najwyższą wartością i mamy je chronić
Do mnie przemawia argument filozoficzny - czyli że żadna jednostka ludzka nie musi udowadniać swojej godności, wartości, użyteczności... Ona jest sama w sobie godna i wartościowa i to wystarczy. Nikt nie ma prawa mówić, ty jesteś mniejszy, nie masz głosu twoje życie jest mniej ważne.



I tak sobie słucham tego, słucham głosu prawicy i lewicy, feministek i głosu Kościoła i bardzo rzadko słyszę głos który jest pozbawiony nienawiści - niestety, i niezdrowych emocji.
A że każde życie należy chronić od początku - od poczęcia do naturalnej śmierci to fakt bezsprzeczny...



3 komentarze:

  1. Dobry wieczór.
    Podczytuję sobie Pani posty czasami, ten dzisiejszy bardzo mnie ujął, pięknie to Pani napisała.
    Też uważam,że każde życie należy chronić. Bardzo spodobały mi się słowa:słuchamy, ale nie słyszymy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny :) i podczytywanie

      Usuń
  2. Ja dodałabym - słuchamy, ale słyszymy, co chcemy usłyszeć. Na wielu blogach powraca ostatnio temat ustawy i x. Kaczkowskiego. I jestem zadziwiona, jak chętnie przytacza się słowa Księdza, w których pokazuje błędy Kościoła, ale niekoniecznie sięga się do tego, co mówił o wartości życia, która dla mnie nie podlega dyskusji.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Niedziela - sam na sam

Z racji tego, że mam pacjentkę na 19.30 nie mogłam z resztą jechać do Lubiatowa. Szkoda ale troszeczkę. Zostałam sam z Trójkową siestą, cisz...