niedziela, 3 marca 2013

Śmiesznotek..







Antek jak nie marudzi to jest całkiem spokojniutki. Skończył 6 tygodni w kroczylismy chyba w trudny czas - dodatkowo ma zakażenie układu moczowego i ciut nam ciężko ale tak jak na załączonych zdjęciach - pogodny fajny chłopiec. Wpatruje się we mnie jak w obrazek i jak tylk spojrze na niego - strzela usmiechami.
Oprócz zum (zakażenie układu moczowego) Antoś ma jednak nierolerancję mleka. Odstawiłam ale na efekty jednak trzeba trochę czekać. Wstawiłam probiotyk... no i czekamy. Wysypany na buzi jest okropnie, kupami strzela ale przynajmniej nie są one (kupy) już zielone. Myślę, że jelitka jednak mu zjechały moje dwa antybiotyki bo mądra matka nie pomyślała aby dziecku coś osłonowo dać jeśli sama bierze antybole...
Wróciliśmy z konwiwencji... zadowoleni. Fajnie...Michał też więc ja jestem jakaś pełna optymizmu. No i niedługo Pascha i Chrzest Antka :)))) Ale będzie się działo... oj będzie :D Zdjęcia zapewne z Chrztu niektórych Was zaskoczą :D

5 komentarzy:

  1. pewnie będziecie Antosia w całości kąpać w basenie z wodą święconą:) zgadłam? nasza Laurka ogromnie lubi oglądać zdjęcia Antka, udaje, że bierze go na ręce i z czułością kołysze:):):) rut

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza dziewczyna Antka?:) zgadłas...:))))

      Usuń
  2. W takim razie życzę dużo sił i radości, i zdrowia. Mój synek po narodzinach też miał infekcję dróg moczowych, na szczęście po tygodniu zwalczyliśmy dziadostwo i teraz jest już wszystko ok.

    OdpowiedzUsuń
  3. Antoś robi super minki, nie mogę się go naoglądać :))

    OdpowiedzUsuń
  4. miny Antosia są niepowtarzalne :))

    OdpowiedzUsuń

Wakacje czyli wolny czas?

Po pierwsze skończyliśmy rok szkolny jelitówką (Staś) i zaczęliśmy wakacje jelitówką (Antoś) Potem wyjazd Jasia na Oazę Dzieci Bożych, kilk...