niedziela, 18 października 2015

Wieczór

inny niż zwykle... a to za sprawą braku tv od dłuższego czasu. Jestem naprawdę zadowolona, że tak się wydarzyło...
Słucham Trójki, koncert Elżbiety Adamiak, dzieci w miarę cicho ale może dlatego, że brak całości - bo Janko Artysta u kolegi.
A ja słucham...

Chodzą ulicami ludzie,
maj przechodzą, lipiec, grudzień,
zagubieni wśród ulic, bram.
Przemarznięte grzeją dłonie,
dokądś pędzą, za czymś gonią
i budują wciąż domki z kart

Refren:
A tam w mech odziany kamień,
tam zaduma w wiatru graniu,
tam powietrze ma inny smak.
Porzuć kroków rytm na bruku,
spróbuj, znajdziesz, jeśli szukać
zechcesz, nowy świat, własny świat.

Płyną ludzie, miastem, szarzy,
pozbawieni złudzeń, marzeń,
omijają wciąż główny nurt.
Kryją się w swych norach krecich
i śnić nawet o karecie,
co lśni złotem, nie potrafią już...


Uwielbiam ją :)
Piosenkę, Adamiak i ten czas :) Uwielbiam

A ogólnie czas pędzi ale staram się go nie gonić i wtedy mam poczucie, że nic mi nie ucieka. Pracy mnóstwo. Nie zawodowej ale innej - przyjemnej, szyciowej, domowej, mamowej, zwykłej.. fajnej.

Dzisiaj moja Mała Dziewczynka Marcysia miała domową imprezkę dla koleżanek. Patrzyłam na nią i nie mogłam się nadziwić jaka ona do mnie podobna, jak szybko urosła i że ma już swój świat. Miała pewnie od urodzenia ale rodzicom tak trudno w to uwierzyć.
Antoś też... zadziwił mnie bo zaczął o sobie mówić JA. To oznacza, że zrobił wielki krok. Ma świadomość swojej osoby. Trudno mi chyba przyjąć to dorastanie dzieci. Chciałabym aby były małe, bezbronne i ciągle tu... a przecież to złudzenie. W momencie porodu już nie są blisko. Już są poza ale nie jest to tak bolesne jak wtedy kiedy zaczynają swoje pierwsze wybory.

Ech... szkoda, że maluchów już nie ma w naszym domu... szkoda :) a tak by się chciało...





2 komentarze:

  1. Ooo kocham tą piosenkę! Już od dzieciństwa, bo odkąd pamiętam rodzice jej słuchali w wykonaniu Wolnej Grupy Bukowiny...

    OdpowiedzUsuń

Wakacje czyli wolny czas?

Po pierwsze skończyliśmy rok szkolny jelitówką (Staś) i zaczęliśmy wakacje jelitówką (Antoś) Potem wyjazd Jasia na Oazę Dzieci Bożych, kilk...